Composition for 12 actors and the building of Lido

50min, October 2015
production: Teatr Nowy and Museum of Art in Lodz
photos: Sandra Kmiecik
video: Małgorzata Mazur
performers: Katarzyna Haniszewska, Jolanta Jackowska, Magdalena Kaszewska, Wojciech Droszczyński, Artur Gotz, Tomasz Kubiatowicz, Elizabeth Araj, Joanna Chmielecka, Majka Justyna, Anna Przybyt, Marta Sterna, Grzegorz Mrowicki
additional sounds: Kuba Krzewiński, Jarosław Krzemiński

 

“The performance took as its topic the question (still rarely worked on in music) of constant adjusting of a human beeing to the needs of the labor market in the last decades. The gate to those worlds was the industrial elevator of Lido knitting factory. The audience started the travel through subsequent rooms and “isles” of work. Every stop was a short acoustic composition and a stage movement. The uninterrupted thread of melody was created by its subsequent notes, sung and tapped out on the bodies, declaimed or played on factory’s equipment, as well on a chatterbox of a heater’s ribs, as on roller-blinds, bobbins, boards and factory’s cabinets. The actors were passing the melody from hand to hand, like on a production conveyor belt. ”

Maja Dębska, Glissando magazine, 12. 2015

 

Kompozycja na 12 aktorów i budynek Lido

Utwór na dwunastu wykonawców, 50min
Teatr Nowy oraz Muzeum Sztuki w Łodzi, październik 2015
zdjęcia: Sandra Kmiecik
film: Małgorzata Mazur
wystąpili: Katarzyna Haniszewska, Jolanta Jackowska, Magdalena Kaszewska, Wojciech Droszczyński, Artur Gotz, Tomasz Kubiatowicz, Elizabeth Araj, Joanna Chmielecka, Majka Justyna, Anna Przybyt, Marta Sterna, Grzegorz Mrowicki
współpraca kompozytorska: Kuba Krzewiński, Jarosław Krzemiński

 

„Spektakl podjął (rzadko jeszcze opracowywany w muzyce) temat ciągłego dostosowywania się człowieka do potrzeb rynku pracy na przestrzeni ostatnich dekad. Wrota do tych światów stanowiła winda przemysłowa Zakładów Dziewiarskich Lido. Publiczność rozpoczynała wędrówkę po kolejnych pokojach i „wyspach” pracy. Każdy przystanek był jedną krótką kompozycją dźwiękową połączoną z ruchem scenicznym. Nieprzerwaną nić melodii stanowiły jej kolejne nuty, śpiewane i wystukiwane o własne ciało, wypowiadane i grane na sprzętach fabrycznych od terkotki na żebrach kaloryfera po rolety, szpule, tablicę i szafkę zakładową. Aktorzy przekazywali sobie melodię z rąk do rąk – jak na taśmie produkcyjnej. Publiczność podglądała, jak „idzie” praca w kolejnych miejscach.”

Maja Dębska, Glissando 12. 20015